Saucony i ich (nie)znana historia

Saucony i ich (nie)znana historia

 Kilka lat temu, kiedy byłem jeszcze całkowitym świeżakiem w sportach wytrzymałościowych, szukałem odpowiedniego obuwia dla siebie. Z racji moich problemów z kolanami, a dokładnie ich małej chrząstkowatej istoty - łąkotki, buty musiały spełniać odpowiednie wymagania. Wtedy zdawałem sobie tylko z potrzeby odpowiedniej amortyzacji, później pojawiła się świadomość stabilizacji. Próbowałem Asicsy, New Balance ale czegoś im brakowało.

No i w pewnym momencie napotkałem szerzej nieznaną (przynajmniej mi i moim znajomym) markę Saucony. I od pierwszego kroku zakochałem się w nich. Wygodne jak domowe kapcie, amortyzujące każdy krok i stabilizujące stopę.  Krótko mówiąc siadły idealnie, a bieganie stało się jeszcze przyjemniejsze. 

Ale tu nie o tym. Ten wpis poświęcić chciałem temu jak można odkryć coś ciekawego przez zupełny przypadek. Saucony jako marka nie jest szeroko znana w Polsce, przynajmniej wśród tych mniej zaawansowanych biegaczy. Owszem, próbowali kiedyś wejść na nasz rynek i nawet otworzyli polski oddział. Nie udało im się przebić, a szkoda bo naprawdę zasługują na podobną estymę jak Nike, NB, Asics czy ostatnio coraz popularniejsza Hoka. Przede wszystkim ze względu na jakość i technologię, ale nie bez znaczenia jest to, że to marka z kawałem historii za sobą.

Saucony zostało założone już w 1898 roku!, tak więc większość konkurencji powinno kłaniać się w pas, z szacunkiem do starszego. Od początku robili buty do biegania, stawiając przede wszystkim na jakość obuwia. Start firmy nie przez przypadek miał miejsce w okolicach pierwszych igrzysk olimpijskich w czasach nowożytnych. Kolejne lata to stabilność, aż do II Wojny Światowej, kiedy to jak cała amerykańska gospodarka przestawili się na produkcję dla wojska. Za zasługi otrzymali kilka medali.

Po wojnie wrócili do produkcji swojego podstawowego asortymentu i ciągłego rozwoju. Nastąpiło to za sprawą Abrahama R. Hyde'a, rosyjskiego imigranta, który wykupił markę i wykorzystał swoje doświadczenie w tworzeniu butów sportowych dla innych marek. 13 czerwca 1968 Hyde dokonał zakupu marki Saucony i nastał nowy rozdział w historii biegania. Fun Fact - 13 czerwca to dzień moich urodzin, może stąd zamiłowanie do marki.

Później poszło już z płatka - już 1977 dwa modele trafiły do pierwszej 10 najlepszych butów magazynu Runners' World. W latach 80-tych wraz z rosnącą popularnością maratonów i nowego, ekscytującego triathlonu, Saucony zwiększało swój udział w rynku, notując co roczne wzrosty sprzedaży. Biegacze i triathloniści  polubili się z marką, dzięki czemu marka zyskała grono wiernych użytkowników.

Wspaniałe lata 90-te dla marki były kolejnym etapem rozwoju, zmian i małych przeszkód. Z jednej strony sukcesy na rynku, nagrody i rosnące udziały, z drugiej problemy prawne i zmiany strukturalne. W 1991 przedstawili GRID (Ground Reaction Inertia Device), czyli system amortyzacji, a modelem który dzięki temu zdobył ogromną popularność był Shadow 6000. Dekada przyniosła też dedykowany model dla triathlonu Aya, który nosił Greg Welch na mistrzostwach świat Iron Man w 1994 roku.

Ostatnie dwie dekady to przede wszystkim zmiany właścicielskie - rodzina Hyde. sprzedała firmę. Nie odbiło się to na jakości i innowacyjności. Saucony rozwinęło technologię PWRGRID+, którą później zastąpiła później EVERUN, dająca jeszcze większą amortyzację. Obecne portfolio jest na tyle szerokie, że zadowoli najbardziej wybrednych. Szybkie, stabilne, agresywne, trialowe, te z wkładką karbonową, a także bardziej przystępne cenowo z wkładką nylonową.

A na koniec jeszcze dwie ciekawostki:

Nazwa i logo pochodzi od Saucony Creek - strumienia płynącego w okolicy miejsca pierwszej fabryki Saucony w Kutztown w Pensylwanii. Trzy kropki w znaku oprócz nawiązania do 3 głazów w korycie, symbolizuje też trzy główne wartości przyświecające marce - Good Performance, Good Health, and Good Community.

W latach 60 XX wieku, ze względu na wysoką jakość swoich produktów dostali kontrakt od NASA, na produkcję butów dla astronautów. Podobno były nawet na księżycu.

Koniec końców Saucony zasługuje by ich historia stała się bardziej znana. Buty obronią się same., co do tego nie ma wątpliwości.

https://wirefoxtriathlon.com/collections/saucony 

 

 

Komentarze: 0

Wprowadź komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed opublikowaniem.