Witamy na blogu

Tu trochę o tym dlaczego i skąd pomysł na to wszystko. A do tego trochę historyjek z moich doświadczeń...

Wpis pierwszy - dlaczego?

28 stycznia 2026 r.

Kiedy to się zaczęło? W sumie kilkanaście lat temu, w momencie gdy postura nie pozwoliła mi zawiązać spokojnie butów. I jak to w tych przypadkach bywa - człowiek chciał schudnąć, a wciągnęło go to jak (uwaga suchar) chodzenie po bagnach. Zaczęło się od 5, 10 km, później półmaratony i maratony. No i doszedłem do momentu, w którym czegoś brakowało. No i pojawił się pewien człowiek, który rzekł - spróbuj triathlonu (dzięki Adek). No i się zaczęło....

Mój debiut GIT w Płocku 2017r

Debiut w triathlonie - Garmin Iron Triathlon Płock 2017

No i od tego momentu już poszło gładko - 1/4IM, Olimpijka/ 1/2IM, aż wreszcie spełnienie marzeń - pełen dystans (na najlepszych zawodach w Polsce Castle Triathlon Malbork). Lata temu, tak około 1994 roku (jestem tak stary), usłyszałem pierwszy raz o triathlonie. Wtedy wydawało mi się, że ten sport uprawiają tylko jacyś nadludzie. Po 30 latach okazało się, że nawet ja mogę to zrobić. W sumie każdy może to zrobić, dopóki jest zdrowy ale.... Właśnie pojawia się ale - trzeba w to włożyć trochę serca, poświęcić czasu i wylać sporo potu (przyświeca mi wojskowa zasada - im więcej potu na poligonie tym mniej krwi w boju).

No po pierwszym etapie ciężko o dobre zdjęcia

Po pływaniu ciężko o ładne zdjęcie - Malbork 2025

Etap rowerowy - chyba najbardziej uzależniony od sprzętu

Etap rowerowy - oprócz nogi fajnie jest mieć dobry sprzęt, a przynajmniej ładnie wyglądający - Malbork 2025

Każdy ukończony start to duuuuża radość

Każde ukończone zawody - to duża radość. - Malbork 2025

Pojawia się pytanie skąd WireFoxTriathlon

No właśnie skąd? A to wszystko zaczęło się w trakcie pandemii i podlane było tęsknotą za czworonożnym towarzyszem. No i pojawił się Niko - skurczysyn rasy Foxterier Szorstkowłosy - czyli Wire Fox Terrier (posiadacze rasy wiedzą dlaczego to jest skurczysyn).

Jeszcze młody skurczysyn

Niko jeszcze mały i niewinny.

Czasami myślę, ze tylko ja się męczę

Przez łąki przez pola, pędzi szymeG z Nikusiem

Z racji charakterku psy te nie lubią się nudzić. A jak się nudzą to masz problemy. No więc wkręciłem go w swoją pasję, tak żeby się nie nudził. No i zaczął biegać. No i bardzo to polubił, zresztą ja też. Więc latamy razem od około 4 lat. Nie mogę na trening wyjść bez niego i w sumie to nie chcę. Nawet mam wyrzuty sumienia jak muszę czasami go zostawić. Niestety nie bierze udziału czynnego we wszystkich dyscyplinach - ale pływać nie lubi, a przy rowerze - trochę ciężko byłoby go opanować. Czasami jednak służy mi dobrą radą na treningu i po treningu da "feedback".

Trener zadowolony i patrzy z nadzieją w przyszłość

Trener z zadowoleniem patrzy w przyszłość.

"To ma być jazda w progu?!"

"To ma być jazda w progu?!"

Po co ci sklep?

No właśnie po co? Tyle tego jest na rynku. W sumie dlatego, że to moja/nasza pasja, dlatego, że czasami jako początkujący amator szukałem odpowiedzi, a bałem się zapytać. Tak więc chciałem zrobić sklep w oparciu o swoje doświadczenia, służyć radą. A jeśli chodzi o asortyment - to promować i dać dostęp do marek i produktów, które sprawdziły mi się w boju (SRAM i SAUCONY pozdrawiam). Trochę to wspieram swoim amatorskim dłubaniem w rowerach, więc czasami jako amator kompletny zrobię coś co robi się w profesjonalnych serwisach, ale to daje mi trochę oglądu na to jak to wszystko bangla. W kolejnych wpisach pokażę jak skleciłem swój rower startowy.

Vento TR 4.0 - po zmianach, o których nikt nie myślał.

Modyfikacja Krossa Vento TR 4.0, o jakiej nie śnił projektant.

No teraz zastanawiaj Was - no dobra, ckliwa historia, ale koleś to kompletny amator. Racja. W pełni się zgadzam. Baaardzo daleko mi Sergiusz Sobczyka, czy Tomka Szali. Na pewno o sprzęcie będą wiedzieć więcej prowadzący i goście podcastów jak Tripower podcast. Nie ukrywam tego, jednak dla początkujących słowa speców mogą być przerażające - tak jak ja miałem. Może ktoś z podobnymi doświadczeniami im pomoże.

I jeszcze jedno - lubię czasami potestować, różne nieoczywiste produkty. Z takich testów też znajdą się też relacje

Dzięki, że dotarłeś do końca tego wpisu. Zapraszam na zakupy.

Prawie cała drużyna na mecie

Oficjalny i najlepszy klub kibica Wire Fox Triathlon

P.S. Last but not least. Moja ukochana, najlepsza ekipa wspierająca. Dzięki nim daję radę na trasie. Dopingują mnie, pomimo tego, że muszą znosić moje godziny treningów, wybieranie wakacji pod kątem dostępności rowerów i całej listy grzechów triathlonistów.